Wystarczy rozejrzeć się na ulicy, by przekonać się, że wiele kobiet przekłada kolor włosów nad ich zdrowie. Tak naprawdę jednak spalone, zniszczone czy choćby wysuszone włosy nie wyglądają dobrze, nawet jeśli mają piękny kolor. W dodatku takie pasma mają rozchylone łuski, co sprawia, że kolor szybciej się wypłukuje, a więc trzeba je farbować częściej. Warto więc zadbać, by koloryzacja nie była inwazyjna.
Naturalne środki
Zmiana koloru włosów nie zawsze musi oznaczać konieczność farbowania. Jeśli chce się pogłębić naturalny odcień włosów, na przykład przyciemnić je czy rozjaśnić, można stosować domowe płukanki. Przyciemniająco działa płukanka z kory dębu czy skrzypu polnego, rudawe refleksy podkreśli wywar z łupin cebuli, a rumianek wydobywa z włosów złote akcenty. Jeśli zaś taki efekt okazuje się niewystarczający, można pomyśleć o koloryzacji, ale nie trzeba od razu sięgać po najbardziej radykalne rozwiązania, jak rozjaśniacz lub trwała farba.
Co wybrać?
Świetnym rozwiązaniem może być na przykład półtrwała farba do włosów Wella Color Touch, która utrzymuje się do 24 myć, przy czym kolor jest bardzo żywy i wielowymiarowy. Wella Color Touch nie zawiera amoniaku, czyli składnika, który jest w największej mierze odpowiedzialny za niszczenie włosów – a także nadaje farbom ostry, nieprzyjemny zapach. Koloryzacja z użyciem tego środka pozwala spełnić marzenie o pięknym kolorze, a jednocześnie zachować zdrowie włosów.
